Dymarki na łamach prasy w 2008 roku

Tygodnik Starachowicki
Dymarki, pamięć o starożytnych hutnikach

Już po raz 42. odbyły się Dymarki Świętokrzyskie, które są największą imprezą plenerową w regionie.

To jednocześnie wspaniała lekcja historii o starożytnym hutnictwie na ziemi świętokrzyskiej, jednym z największym wówczas centrów metalurgicznych.

Pokazy wytopu żelaza w starożytnych dymarkach metodą sprzed lat prowadzili: dr Szymon Orzechowski ze Świętokrzyskiego Stowarzyszenia Dziedzictwa Przemysłowego, dr Ireneusz Suliga z Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie, a także gość honorowy imprezy, prof. Kazimierz Bielenin. Znamienici naukowcy z dumą powtarzali, że na tych terenach mogło znajdować się nawet 700 tysięcy pieców. Wszystko dlatego, że wykorzystywano je jednorazowo i budowano kolejne.

Dymarki świętokrzyskie to nie tylko impreza plenerowa, to przykład pamięci o historii, naszej przeszłości – mówił podczas otwarcia imprezy prof. Kazimierz Bielenin.

Jesteśmy kontynuatorami wielkiego dzieła, staramy się rozpoznać historię, kulturę i oddać szacunek dawnym hutnikom. To oni stworzyli w tym regionie wielkie centrum starożytnego hutnictwa żelaza, ciężką pracą wydobywali skarby tej ziemi, świętokrzyską rudę. Gdy przed półwieczem przystąpiliśmy do badań w Górach Świętokrzyskich, w Nowej Słupi, wszędzie widzieliśmy wyorane, leżące na miedzach duże bryły żużla. W Akademii Górniczo-Hutniczej przedstawiłem ten problem jako nieprzeciętny, olbrzymiej wagi.

Uroczystego otwarcia imprezy dokonał wójt Wiesław Gałka.

Spotykamy się po raz czterdziesty drugi – powiedział. – Wiele pokoleń przez te 41 lat mogło oglądać, przyglądać się najstarszej metodzie wytopu żelaza, które pokazy można zobaczyć w Nowej Słupi, ziemi bardzo przyjaznej, życzliwych mieszkańców. Witamy serdecznie gości z kraju i za granicy, naszych przyjaciół z Irlandii i Brukseli.

Długa była lista przybyłych gości na czele z wojewodą Bożentyną Pałką-Korubą, wicemarszałkiem województwa Zdzisławem Wrzałką, starostą kieleckim Zenonem Janusem (pełna lista znajduje się na końcu informacji).

Podczas otwarcia imprezy przewodnicząca Rady Gminy Ewa Guz wręczyła tysiąc złotych nagrody Magdalenie Białek, która zdobyła mistrzostwo Polski juniorek do lat 18 w wyciskaniu sztangi leżąc.

w imieniu władz gminy przyznaję nagrodę, serdecznie gratuluję sukcesu, reprezentowania gminy Nowa Słupia – powiedziała. – Życzę dalszej kariery sportowej.

Wojewoda Bożentyna Pałka-Koruba nie ukrywała, że objęcie patronatem imprezy o tak pięknych tradycjach jest dla niej wielką przyjemnością. – Życzę państwu wspaniałej zabawy – zwróciła się do wszystkich przybyłych na imprezę. – To miejsce zostało odkryte dla nas, dla następnych pokoleń.

To piękna tradycja, która promuje województwo świętokrzyskie – wicemarszałek województwa świętokrzyskiego Zdzisław Wrzałka. – Dymarki mają także walor edukacyjny. Możemy dowiedzieć się, jak kiedyś przed tysiącem lat wytwarzano żelazo i jaka była wtedy technika.

Starosta kielecki Zenon Janus z dumą podkreślał, że w największym w Polsce powiecie kieleckim znajduje się Nowa Słupia, gdzie odbywają się Dymarki.

Dymarkom Świętokrzyskim towarzyszyło wiele ciekawych imprez. Przede wszystkim odbywały się dwa duże koncerty gwiazd: Katarzyny Cerekwickiej i zespołu Perfekt, występowało wiele zespołów, kabaretów. Dużymi oklaskami nagrodzono gości z Irlandii, dwie młode dziewczyny, które zaprezentowały tradycyjne tańce irlandzkie z początku XVIII wieku i zaśpiewały stare piosenki.

Spornym powodzeniem cieszyły się pokazy niemieckiej maszyny szyfrującej Enigma. Imprezie towarzyszył wernisaż prac członków Stowarzyszenia Artystów Plastyków Świętokrzyskich.

O wydarzeniach tych piszemy w oddzielnych tekstach.

Goście specjalni Dymarek Świętokrzyskich: wojewoda Bożentyna Pałka-Koruba, wicemarszałek województwa świętokrzyskiego Zdzisław Wrzałka, starosta kielecki Zenon Janus, wicestarosta Marian Ferdek, członkowie Zarządu Powiatu Kieleckiego – Ryszard Barwinek, Bogdan Gierada, przewodniczący Rady Powiatu Tomasz Lato, radna Sejmiku Wojewódzkiego Alfreda Rubak-Zawierucha, parlamentarzyści – Maria Zuba, Krzysztof Lipiec, Marek Kwitek, Henryk Milcarz, Adam Massalski, przedstawiciel głównego sponsora firmy Skok Stefczyka – Piotr Nowaczek, dyrektor Świętokrzyskiego Zarządu Dróg Wojewódzkich Wojciech Płaza, dyrektor Wydziału Kultury, Turystyki, Promocji Urzędu Marszałkowskiego Jacek Kowalczyk, prezes Radia Kielce Janusz Knap, nadleśniczy Nadleśnictwa Łagów Robert Płaski, dyrektor Powiatowego Zarządu Dróg Jerzy Komorniczak, wojewódzki konserwator zabytków Janusz Cedro, kustosz Muzeum Starożytnego Hutnictwa w Nowej Słupi Lucyna Spelak, komendant miejskiej PSP Ryszard Kępiński, dyrektor Muzeum Techniki w Warszawie Henryk Twardowski, pilot, major Franciszek Kamiński, prof. Ireneusz Suliga z Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie oraz najważniejszy gość, twórca Dymarek – prof. Kazimierz Bielenin.


Gazeta WYBORCZA.PL Kielce
42. Dymarki Świętokrzyskie

Każdy chciał być sprzedany
Nie byłam tu kilka lat i dla mnie czas pokazów jest czymś nowym. Ta impreza bardzo się rozwinęła i zmieniła – mówiła Magdalena z Kielc, która Piecowisko w Nowej Słupi (miejsce, gdzie odbywały się Dymarki) odwiedziła w sobotę. Pogoda pokrzyżowała niektóre plany organizatorów. Nie odbył się np. zaplanowany na sobotni wieczór rytuał świętego ognia na Łysej Górze.- Ale widać, że goście nie przyszli tylko po to, żeby popatrzeć na pokazy. Zadawali sporo pytań i chcieli brać udział w tym, co się dzieje. Zabawnie wyglądał np. targ niewolników. Gdy widzowie zorientowali się, na czym polega, było bardzo wielu chętnych na sprzedaż – mówił Daniel Czernek, jeden z barbarzyńców. „Gazeta Wyborcza” była patronem medialnym Dymarek.